Rękodzieło to kicz. I dlaczego tak bardzo byłam w błędzie…

Rękodzieło to kicz. I dlaczego tak bardzo byłam w błędzie…

Pomysły na prezenty HAND MADE dla dzieci.

 

Rękodzieło = kicz

Jeszcze niedawno, dumne hasło “polskie rękodzieło”, kojarzyło mi się przaśnie, straganowo. Na różnych festynach, czy promenadach wakacyjnych kurortów można było spotkać stoiska wyrobów “hand made” – metalowe, powyginane kolczyki, wisiorki z pozatapianymi dziwnymi rzeczami, czy biżuterię z kamieni szlachetny i ozdobnych, jednak zatrzymanych designem w latach 1995-2000.

Podziękowawszy.

Byłam na nie. Wolałam duże marki, najlepiej światowe. Inna jakość, może też prestiż? Zadowolenie z zakupów. Do momentu, w którym stałam się bardziej świadomym konsumentem. Matką konsumentką mogę rzec.

Matka – konsumentka.

Po obejrzeniu kilku programów chociażby w TVN Style, o źródłach pochodzenia odzieży, obuwia, czy właśnie zabawek, o sposobie ich wytwarzania, warunkach pracy wyzyskiwanych szwaczek, spryskiwaniu odgrzybiaczami i preparatami na insekty, przygotowującymi na wielotygodniowe transporty w kontenerach z Azji – postanowiłam ograniczać do niezbędnego minimum zakupy produktów wytwarzanych w tamtych krajach.

Rachunek sumienia

Czy chcę nabijać kabzę światowym gigantom, producentom zabawek, którzy płacą za nie trzy dolary, a nam sprzedają w sklepach za 30$?

Czy wolę, żeby moje dziecko miało kilka bezpiecznych, trwałych zabawek, wykonanych z bezpiecznych dla zdrowia surowców, w małej manufakturze, bardzo często rodziny takiej jak nasza? Czy pełno plastikowej tandety o niewiadomym składzie? Dorzucając się do kolejnego basenu dyrektora regionalnego na Europę?

Hand made? Tak, poproszę!

Kupujmy lokalnie, tym samym myśląc globalnie. Wspierajmy małe manufaktury, rzemieślników. I absolutnie nie upieram się, aby kupować tylko polskie rzeczy. Ale dlaczego nie wspierać hiszpańskiej pracowni hand made, zamiast hiszpańskiej sieciówki szyjącej w Bangladeszu? 😉

Zakupy online

Przygotowałam dla Ciebie kilka przykładów na zabawki hand made, głównie przytulanek, które totalnie skradły moje serce – chciałabym je mieć wszystkie <3

(tak – Ja. Dzieciom lepiej nie pokazuję, bo wtedy ciężko już będzie powstrzymać się od zakupów! ;P – na szczęście Panna Polianna ma niedługo urodziny sasasa…)

Zobacz jakie cudowności znalazłam na portalu Dawanda – moim ulubionym portalu skupiającym twórców rzeczy i zabawki hand made.

Poduszka Słoń – Tulitrąbek – 89zł od Tulis na Dawanda

 

Staś mały miś – 55zł od decor_baby_home na Dawanda

 

 

Calineczka – Kredkownik – 39.20zł od Bobołki na Dawanda

 

Króliczek/maskotka z imieniem – 55zł od Pluszanki na Dawanda
Układanka “Warzywa” – 35zł od wodle na Dawanda

 

Maskotka dla dzieci – lisek rudy – 52zł od Anna Maria Hand Made na Dawanda

 

Króliczek z imieniem w sukience – Dots Powder Pink – 79zł od Natello na Dawanda

 

Puzzle Kwiatki 60 elementów – 28zł od Bamboletto na Dawanda

 

Mops – maskotka poduszka – 47zł od Waldziograf na Dawanda

 

Przytulanka Lisek Nela – 95zł od Walizka Życzeń na Dawanda

 

Przytulanka Sarenka Penny – 95zł od Walizka Życzeń na Dawanda

 

Nietoperz – 60zł od nikoPL na Dawanda

 

Szary jelonek – 65zł od Lalenki na Dawanda

 

Szara sarenka – 65zł od Lalenki na Dawanda

 

Lala z warkoczem – 80zł od myhomeandheart na Dawanda

 

Kot przytulanka – Poofy Cat PLUSHEE szaro-błękitny – 119zł od POOFY CAT na Dawanda

 

Nie kupuj chińszczyzny – Kup dobre rękodzieło <3

 

Mam nadzieję, że ten wpis skłonił Cię do przemyśleń 🙂

Macie zabawki hand made? Daj znać w komentarzu poniżej!

Podobało Ci się? Udostępnij link znajomym <3

 

Wpis powstał we współpracy z portalem DaWanda, którego jako stała użytkowniczka, śmiało polecam 🙂



7 thoughts on “Rękodzieło to kicz. I dlaczego tak bardzo byłam w błędzie…”

  • My bardzo lubimy takie rękodzieła 🙂 Niestety nie mamy talentu do ich wykonywania, ale ważne są chęci 🙂

  • Chciałam tylko nadmienić, że zabawki, które są wytwarzane przez rękodzielników nie mają żadnych certyfikatów …, a co za tym idzie wg prawa Polskiego i UE nie są bezpieczne. Dopóki nie są przebadane nie można stwierdzić ich bezpieczeństwa. Proszę nie zrozumieć mnie źle, nikogo nie atakuję, ale zwracam uwagę na fakt jak widzi to prawo – tkaniny i same zabawki powinny być przebadane pod każdym kątem, nie chodzi tylko o oczka czy są guzikowe czy nie. Nie wiadomo ile substancji chemicznych i jakiego pochodzenia jest w tkaninach, które rękodzielnik zakupił – przecież nie badał ich, a to, że producent napisał, że bawełna nie oznacza nic. Piszę to z własnego doświadczenia, ku przestrodze, aby uważać z używaniem słowa zabawka, przytulanka czy maskotka, które są brane pod lupę inspekcji… to co jest nie przebadane nie może w świetle prawa nazywać się zabawką, a jeśli ktoś tak to określa to znaczy, że ma badania i spełnia wszystkie wymagane wytyczne. Niestety prawo jest w tej kwestii bezwzględne i można dostać za to wysoką karę.

    • Chciałabym zobaczyć certyfikaty chińskich zabawek z Pepco czy sklepików z zabawkami po 10zł. Działającymi legalnie w świetle prawa. Wystarczy, ze dopiszą smutna buźkę przekreślona 0-3?
      Bardzo wiele tkanin ma oko-tex. Z sieciówek pod tym względem dobrze wypada Lidl 🙂
      Czy przytulanki w H&M czy zara maja certyfikaty? Nie widziałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.