Dookoła USA autobusami – Niezapomniana amerykańska wyprawa

Dookoła USA autobusami – Niezapomniana amerykańska wyprawa

Od Atlantyku do Pacyfiku

Od Pacyfiku do Atlantyku

W 2010 roku przejechaliśmy całe Stany Zjednoczone autobusami w naszej podróży narzeczeńskiej. Zajęło nam to 30 dni.

Pamiętam jak będąc w Rapid City, w Południowej Dakocie w piątek, jeden gość spytał nas skąd jedziemy. Powiedzieliśmy, że w poniedziałek wyjechaliśmy z Nowego Jorku. Zszokowany spytał – w ten poniedziałek?! – Tempo mieliśmy niezłe 😀

Greyhound nasz dom

Wykupiliśmy miesięczny bilet imienny (30 day discovery pass) na autobusy Greyhound, w opcji “Hop in Hop off”, czyli można było wsiadać i wysiadać kiedy się chce na wszystkie trasy w USA. Niestety już nie ma takiej opcji, a szkoda, bo było to mega opcją na podróże po USA przez wiele lat.

Całe 30 dni podróży zaplanowałam przed wycieczką. Miałam kalendarz, w którym zaznaczone były miasta, godziny odjazdów oraz wydrukowane i wklejone tabele odjazdów w danym miejscu, na wypadek, gdybyśmy się spóźnili na przesiadkę. Na szczęście, przez miesiąc nigdy nie miało to miejsca, a raz w Kalifornii popsuł nam się autobus i czekaliśmy kilka godzin na podstawienie drugiego.

Ważne, aby takie kluczowe informacje mieć przy sobie na papierze. Nie ufajmy elektronice, kiedy jesteśmy tysiące mil od domu 🙂

W kalendarzu również były dane do hoteli i hosteli, w których nocowaliśmy, razem z informacją na jakim portalu je zarezerwowałam i czy są opłacone z góry, czy tylko rezerwacja. Do rezerwacji używaliśmy portali Expedia i Kayak, czasem Booking.com. Airbnb jeszcze wtedy nie było 🙂

Podróże były wielogodzinne, z postojami różnej długości, czasem przesiadkami. Najdłuższa nasza podróż trwała 25 godzin, a 21. godzinnych mieliśmy trzy.

Greyhound

Dlaczego autobusy? Na tamten czas to była najtańsza opcja podróżowania po Stanach. Można było oczywiście wypożyczyć samochód, ale koszt auta plus benzyny był bardzo duży, jak na tysiące mil, które mieliśmy do pokonania. Ktoś z nas musiałby być kierowcą, więc mielibyśmy mniej snu oraz więcej postojów na odpoczynek. A tak w autobusie, mogliśmy oboje spać, a nadal się przemieszczać.

Ameryka wielu twarzy

Podróżując samolotami, przenosimy się z punktu A do punktu B, zupełnie nie odkrywając, co się dzieje pomiędzy nimi. A cała różnorodność jest właśnie tam. Niesamowite, jak totalnie inni ludzie podróżowali z nami na wschodzie, inni na północy, a zupełnie inni na południu. Czasem byliśmy jedynymi białymi pasażerami, innym razem byliśmy jedynymi nie-amiszami. Przemierzając stany w ten sposób, odkrywamy Amerykę. Dosłownie.

Niedługo powstanie seria wpisów o miejscach, które odwiedziliśmy w tamtym czasie.

Niezapomniana amerykańska wyprawa – Mapka:

 

Piękni, młodzi, bezdzietni 😀

A już w sierpniu wyruszamy na nową amerykańską przygodę, tym razem z naszymi dzieciakami i teściową! 😀 W sumie 7 tygodni. Będzie się działo. Zostańcie z nami 😀



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.